login: hasło:

Absolwenci Wydziału Prawa 1969

Dlaczego "Absolwenci 69"

OBYWATEL - W POSZUKIWANIU PRZESTRZENI I ORĘŻA

Uwagi na marginesie rozważań o sposobach restytucji demokracji i państwa prawa

Obywatel – w poszukiwaniu przestrzeni i oręża

 głos w dyskusji

Poniżej zamieszczony tekst powstał jako głos w dyskusji o sposobach restytucji demokracji i państwa prawa na bazie interesujących artykułów profesorów:

Prof. Włodzimierza Wróbla: Do dyktatury i z powrotem.

               Tygodnik Powszechny – 20  grudnia 2023r. nr 52-53.

Prof. Tomasza Tadeusz  Koncewicza: Polska demokracja i koń trojański:   

Rzeczpospolita – prawo.rp.pl Konstytucja. - 17 stycznia 2024 r. Rzecz o prawie.

 

Andrzej Eckhardt

OBYWATEL -  W POSZUKIWANIU PRZESTRZENI I ORĘŻA

(Uwagi na marginesie rozważań o sposobach restytucji demokracji i państwa prawa)

            Powołane powyżej artykuły dwu znakomitości prawniczych - profesorów T. Koncewicza i W. Wróbla skłaniają także nie-prawników do refleksji nad podmiotami i narzędziami, za pomocą których można by przywrócić doktrynalnie klasyczny, niejako „domyślny” ład ustrojowy. Przede wszystkim ład prawno-polityczny (na etapie dzisiejszym, t.j. etapie znacznej dewastacji ustroju). Więcej: obaj autorzy - lecz patrząc na całość debaty publicznej w tej materii nie tylko oni - czynią z takiej publicznej refleksji wręcz obywatelską powinność. Obaj autorzy, choć każdy inaczej, oczekują, po takiej refleksji obywatelskiej pozytywnych, ustrojotwórczych, skutków, wskazując zarazem na niewystarczalność oddziaływania klasycznych, instytucjonalnych składników ustroju. Niewystarczalność sięgającą od całkowitej bezradności po równie szkodliwy ekstremizm. Tę przestrzeń oba wymienione artykuły opisują wyjątkowo przekonywująco. (Z uwagi na oszczędność miejsca zrezygnuje z cytatów, gdyż są one tu na „sięgnięcie myszką”.)    Warto więc zastanowić się, jakie jest dzisiaj, tu i teraz miejsce obywatela w zachowaniu i przywracaniu ładu ustrojowego. Żeby to jednak uczynić trzeba, choćby w zarysie, ująć status i cechy tego kogoś, komu przypisujemy nazwę „obywatel”. Nie dla popisów terminologicznych a jedynie po to, by stwierdzić, czy obecna treść obywatelskości” pozwala na spełnienie doktrynalnych i praktycznych nadziei  profesjonalistów.

            Jeżeli tak spojrzymy na kwestie bycia obywatelem, to okaże się, że dominuje podejście, które - nawet nie siląc się na złośliwość – można określić jako peselowo - paszportowe. Sytuuje ono obywatela jako osobę związaną tzw. szczególnym węzłem prawnym z państwem, przy czym szczególność i treść tego węzła zdominowane są przez rozmaitego rodzaju formalizmy, być może niezbędne dla „porządku w papierach” ale o wątpliwej przydatności politycznej. Podkreślmy to bardzo wyraźnie: właściwości formalne współczesnego pojęcia „obywatel”  jeśli nie wyczerpują katalogu jego cech to dominują w nim zdecydowanie. Mimo wszelkich ozdobników współczesnej antropologii społecznej, dodawanych do tego typu definicji, takiemu pojęciu obywatela ciągle najbliżej jest do ducha traktatów westfalskich, wszak zawieranych nie w innym celu, jak w celu jasnego określenia granic i zakresu poddaństwa. Takiemu pojmowaniu obywatela jest natomiast równie daleko do sokratejsko-platońskiej „arete”, rzymskiego „virtu” jak i współczesnej „triady cech” T. Marshalla. Obywatel jest tu, i owszem, wykorzystywany jako składnik doktrynalny czy praktyczny ustroju, jednakże niemal zawsze w rzeczywistości przysługuje mu status przedmiotu, a w najlepszym wypadku obiektu oddziaływania, niejako materii społecznej, na której i nad którą państwo i ustrój „pracują”. W demokracji liberalnej doby współczesnej „pracują” przy pomocy instytucji i procedur formułowanych i realizowanych przez polityczne elity trzech typów władzy.

Członkowi wspólnoty politycznej, potocznie i w sposób dalece niedookreślony zwanemu obywatelem, w takim ujęciu, jak podałem wyżej, przypisywane są zazwyczaj dwa obszary aktywności: bierne i czynne prawo polityczne oraz możliwość działania w tzw. sektorze III-cim. Ani jedno, ani drugie nie czyni zeń tak pojedynczo jak i grupowo – rzeczywistego podmiotu polityki, co znajduje nawet swój wyraz w różnego rodzaju mniej lub bardziej lekceważących jego ustrojową rolę porzekadłach – od tego o ‘głosowaniu nogami’ po dość urągliwe lokowanie go jako uczestnika tzw. ‘triady proszalnej’  (ścieżka: petycja-wniosek-skarga, powszechnie uważana za drogę o zerowej skuteczności).

            Debata publiczna nad destrukcją i restytucją demokracji i państwa prawa toczy się (przynajmniej, gdy chodzi o mainstream)  w atmosferze poglądu, iż demokracja winna chronić nawet swych wrogów, co wyklucza restrykcję prawno-polityczną ex ante niejako wyprzedzającą rysujące się na horyzoncie ustrojowym szkody. Tymczasem czas, w którym żyjemy dowiódł – nie tylko w Polsce, także na Węgrzech, Słowacji, omalże co w Słowenii, Włoszech, Francji, czy części Hiszpanii - że automatyzm i sprawność procedur z nazwy jeszcze demokratycznych może obracać się w swe przeciwieństwo za sprawą wspomnianych elit sił politycznych, realizujących swe własne cele, niejako podstawione w miejsce tzw. celów interesu czy dobra wspólnego. Wiemy już, że automatyzm mechanizmu procedur i instytucji, składających się na klasyczny model trójpodziału władz w ustroju demokracji liberalnej  okazał się niewystarczający dla powstrzymania działań destrukcyjnych. Co więcej – zostały one celowo wykorzystane dla potrzeb jednej z elit politycznych. (Skądinąd na obszarze filozofii polityki zjawisko to rozpoznane jest od dość dawna jako teoria agencji. Jednak – jak widać – bez większych skutków tak dla teorii jak i polityki ustrojowej.) Wspólną zatem konkluzją wielu badaczy ale i praktyków prodemokratycznej opcji stał się pogląd o konieczności prowadzenia działań wyprzedzających stopniowy rozkład ustroju przez jego przeciwników a nie reakcje  ex post. Poszukuje się zatem, w atmosferze gorących sporów doktrynalnych, tzw. dodatkowych bezpieczników, funkcjonujących w typowym układzie instytucji, procedur i władz ustroju demokratycznego. Przy czym – jak na razie – skuteczność tych prac jest niewielka a zgłaszane propozycje, oględnie mówiąc, mało konkretne. 

Logiczne zatem wydaje się także poszukiwanie dodatkowego składnika trwale współkonstytuującego politycznie i prawnie ustrój demokratyczny i wyposażonego zarazem w uprawnienia kontrolno-władcze, wspomagające dotychczasowe, tak niedoskonałe mechanizmy obronne tego ustroju. Chodziłoby rzecz jasna o składnik mający wyraźne cechy politycznej podmiotowości. Warto przypomnieć, że historycznie biorąc już raz zasadnicze poszerzenie ustroju demokratycznego o nowy typ podmiotu politycznego dokonało się kilkadziesiąt lat temu w postaci usankcjonowania polityczno-prawnego tzw. IV-tej władzy, czyli wolnych mediów. Usankcjonowania szczególnego, jednakże o wyraźnych, moim zdaniem, cechach przydających wolnym mediom podmiotowości politycznej.

Kluczowe dla zabezpieczania demokracji i państwa prawa przed destrukcją w przyszłości jest zatem rozumienie podmiotowości, w tym politycznej. W naukach społecznych przyjmuje się, że status podmiotu wyznacza jego zdolność do determinowania poczynań innych uczestników wspólnoty oraz zdolność do obrony własnej podmiotowości. Jest to oczywiście swoiste „genus proximum” podmiotowości, przyjmujące wiele konkretnych postaci. Sądzę, że podstawową dla bycia podmiotem politycznym właściwością jest jego - prawnie i politycznie -  zagwarantowana zdolność do współokreślania, (współtworzenia, współdeterminowania) poczynań innych uczestników wspólnoty politycznej i jej działania jako całości. 

Sednem demokracji instytucjonalno - proceduralnej jest zasada praworządności. Z punktu widzenia ochrony ustroju przed destrukcją, (zwłaszcza tą „pełzającą”), ochrony wyprzedzającej, niezbędne jest – wobec łatwości opanowania instytucji i procedur przez zdeterminowane w tym kierunku elity władzy – ukształtowanie elementu ustroju (podmiotu politycznego) zdolnego do permanentnej, rozproszonej, odeń tylko zależnej w zainicjowaniu, kontroli praworządności. Takim oczywistym dla realizacji tej funkcji podmiotem politycznym in  spe wydaje się być obywatel, lecz o zasadniczo, bo ustrojowo przedefiniowanym statusie. Co istotne, w prawno-politycznej rzeczywistości tak Polski jak i innych krajów znajdują się już (w postaci rozproszonej, czasem embrionalnej, a czasem już wręcz zdewastowanej) elementy takiego przyszłościowego statusu. Spróbujmy zatem wskazać pokrótce, co jest konieczne, by można było mówić o rzeczywistej i nowoczesnej roli członka wspólnoty jako obywatela – podmiotu politycznego.

Po pierwsze restytucji wymaga  –  bo został całkowicie zdewastowany jako narzędzie obywatelskiej podmiotowości – dostęp do informacji publicznej. Dewastacja ta polega na tym, że początkowe, autonomiczne, opatrzone sankcja karną, prawo żądania informacji zamieniono, w drodze kilku nowelizacji, w prawo wnioskowania. (O jałowości tzw. ścieżki proszalnej pisałem we wstępie). Bez tego narzędzia nie może być mowy o podmiotowości politycznej w przedstawionym tu sensie.

Po wtóre-  powinna zostać ustanowiona zasada realnej równowagi stron wówczas, gdy członek wspólnoty – obywatel (lub ich grupa) występuje przeciwko instytucji czy procedurze z zarzutem niepraworządności. Do rozwiązania będzie tu wiele szczegółowych i trudnych problemów, poczynając np. od trywialnie materialnych kosztów działania poprzez redefinicję strony i interesu prawnego, odseparowania działania  własnego od  publicznego a na kwestiach litygacji strategicznej kończąc. Nie znaczy to jednak, by nie należało podejmować prób zapobiegających temu, by nierówność realna pozycji obywatela i państwa (wliczając w to samorząd) nie pozbawiała go sprawczości w postępowaniu publicznym o naruszenie praworządności.

Po trzecie podmiotowość obywatelską należy budować poprzez rozszerzanie możliwości wprowadzania udziału członków wspólnoty politycznej (z reguły ich grup, także tych nieformalnych) wszędzie tam, gdzie brak opinii publicznej, stanowiska kierującego się względami tzw. społecznymi, może zaważyć na indywidualnej bądź publicznej niesprawiedliwości, czyli – prosto mówiąc – krzywdzie. I znów – już dziś  istnieją pewne składowe tego zakresu podmiotowości (np. uczestnictwo obywatelskie, wspomagające rzeczywistą stronę tego postępowania), wymagają one jednak zasadniczego wzmocnienia instytucjonalnego i rozbudowy (np. poszerzenie sfery referendalno – inicjatywnej). Sednem tych wszystkich zmian byłoby doprowadzenie do sytuacji, w której procedura „obywatel przeciwko państwu” stałaby się trwałym – choć najlepiej jedynie potencjalnym - elementem organizacji życia publicznego.

Oczywiście katalog problemów, które należałoby może nawet nie tyle i nie tylko rozwiązać, co w ogóle wprowadzić na forum debaty publicznej, zarówno tej profesjonalnej jak i społecznej, by rozpocząć niezbędny proces redefiniowania pojęcia „obywatelskość” jest znacznie szerszy. Jednakże, jeśli obywatel ma być obrońcą – jak tego chcą wspomniani na wstępie Autorzy – ustroju, to nie może on być jedynie „attaché ad hoc” praworządności i demokracji, lecz należy mu stworzyć warunki do obrony permanentnej, tylko od niego zależnej i niezagrożonej presją ze strony instytucji i wszechwładnych w ich ręku procedur.  Tylko w ten sposób siłą swojego rozumu i przekonań moralnych ludzie mogą stworzyć podmiotowy system władzy, oparty na zasadach samorządności i samozarządzania. I tylko w ten sposób można zrealizować rzymską ideę „virtu”, jako obywatelskiego sprawstwa.  Chociaż – dla bezpieczeństwa budowy przyszłej podmiotowości obywatelskiej - może nie należy zapominać, że obok tego pojęcia starożytni posługiwali się także - terminem „idiotes

dr Andrzej Eckhardt emerytowany pracownik Instytutu Nauk Ekonomicznych Wydziału Prawa i Administracji we Wrocławiu

Równocześnie zachęcamy naszych Absolwentów69, którzy zajmują się zawodowo tą tematyką (konstytucjonalistów, państwowców i specjalistów innych dziedzin prawa) by zdecydowali się, w gorącym okresie naszej demokracji, zabrać głos w tej dyskusji udostępniając nam prawo do publikacji ich artykułów czy też wypowiedzi w dyskusji. Redakcja 

1 lutego 2024

Więcej z działu "Dlaczego "Absolwenci 69""...

  1. Drzewo Absolwentów Prawa 69
  2. PARAGRAFEK
  3. Nasi profesorowie w moich wspomnieniach (wspomina Józef Frąckowiak)
  4. Spotkanie z Dziekanem Wydziału Prawa i Administracji
  5. Absolwenci69 spotkali się na dużym zjeździe we Wrocławiu po raz 26 - wielu nie mogło się już z nami spotkać
  6. Zjazd – 2024 rok (ostatni?)
  7. Smutna wiadomość o śmierci naszego kolegi
  8. A to Polska właśnie
  9. Salon Śląski 9 kwietnia rozmawiamy o Zjeździe i nie tylko
  10. Drodzy AbsolwenciPrawa69!!!
  11. Zjazd, Zjazd, Zjazd Absolwentów 2024 rok
  12. 8 marca Międzynarodowy Dzień Kobiet
  13. Spotkanie w Salonie Śląskim 5 marca 2024 r.
  14. Pożegnaliśmy Jagodę Kulikowską
  15. Smutna wiadomość
  16. Trybunał Konstytucyjny na nowo
  17. Na dobre życzenia nigdy nie jest zbyt późno.
  18. Kolejne spotkanie w Salonie Śląskim - 6 lutego 2024
  19. To nie jest kraj dla ludzi po siedemdziesiątce
  20. OBYWATEL - W POSZUKIWANIU PRZESTRZENI I ORĘŻA
  21. Styczniowe spotkanie w Salonie Śląskim - 16 stycznia 2024r.
  22. Drodzy Absolwenci Prawa 69
  23. Zbliżają się Święta i Nowy Rok
  24. Grudniowe spotkanie w Salonie Śląskim.
  25. Wspomnienie o Romku Kulikowskim
  26. 1-szego listopada wspominamy zmarłych.
  27. O Polsce w Europie, o Mnie, o Tobie i …. o Nas
  28. W ogródku Salonu Śląskiego
  29. Wrześniowe spotkanie w Salonie Śląskim.
  30. Odwiedzamy naszego absolwenta Marka Rafalskiego w Poznaniu
  31. Zmarła Krystyna Lapeta - Jastrzębska
  32. Kolejne spotkanie Absolwentów69 w Concordii Taste
  33. Quo vadis Izraelu – raz jeszcze
  34. Spotykamy się już w sierpniu we Wrocławiu
  35. Jak odbudować państwo prawa w Polsce?
  36. Paragrafy zniewalają
  37. O aktualnej sytuacji w Izraelu
  38. Pałac w Pszczynie i Rynek
  39. XXV Zjazd Absolwentów Prawa 69
  40. Jak wytłumaczyć i opowiedzieć o tym, co jest niemożliwe do wytłumaczenia i opowiedzenia?
  41. Ostatnia chwila na odpis podatku na Fundację Pomocna Dłoń
  42. Drodzy Absolwenci Prawa 69!!! Serdecznie i świątecznie
  43. ZAPROSZENIE - Zjazd, Zjazd, Zjazd 2023
  44. Chodźcie śmiało – strona wolna od wirusa
  45. Dzień kobiet po babsku
  46. Absolwenci 69 Absolwentkom
  47. Małe zjazdy – DUŻY Prezes
  48. Salon Śląski ponownie nas gościł
  49. Carpe diem!
  50. Żegnamy naszą Absolwentkę 69! Odeszła Wirmina Kurek
  51. Pożegnaliśmy Romualda Kulikowskiego – wczoraj - 30 stycznia 2023r.
  52. Absolwenci wspominają
  53. Absolwenci wspominają Romualda Kulikowskiego "Romka"
  54. Absolwenci Prawa 69 płaczą.
  55. Jeszcze trochę o problemach ustrojowych Izraela
  56. Naszym kolegom Absolwentom69
  57. Zjazd, Zjazd, Zjazd 2023!
  58. Absolwenci 69 kolejny raz w Salonie Śląskim
  59. Na marginesie artykułu prof. Tomasza Tadeusza Koncewicza
  60. Polski TK trzeba będzie odbudować od podstaw
  61. Drugie spotkanie w Salonie śląskim.
  62. Kolejne spotkanie w Salonie Śląskim
  63. Absolwenci69 w Salonie Śląskim
  64. Z wielkim żalem żegnamy naszego Absolwenta Prawa69
  65. „Absolwenci 1969” w sztafecie zmian pokoleniowych
  66. Spotkanie na Uniwersytecie Wrocławskim w Auli Leopoldyna 2022r.
  67. Spotkanie pod Szermierzem (druga cześć 24-go Zjazdu Absolwentów)
  68. Dwudziesty czwarty Zjazd Absolwentów Prawa 69 (cz.1-sza)
  69. Zjazd, Zjazd, Zjazd Absolwentów Prawa 69
  70. Teraz wiemy czemu Rudawy to Rudawy
  71. Wspomnienie o Aldonie Tychowskiej
  72. Żegnamy naszą koleżankę
  73. „Przyszła pani z lasu”
  74. Przymierzamy się do Zjazdu – przychodźcie na Skype
  75. Już wiosna - Święta, Święta
  76. Jeśli jesteś Europą, jaka jest Twoja historia w 2022 roku?
  77. Świat nie kompatybilny
  78. Za zdrowie Pań
  79. Smutna wiadomość
  80. Żegnamy naszą koleżankę
  81. Los wie kiedy się uśmiechnąć
  82. Procesy z dawnych lat
  83. Babcie i Dziadkowie!
  84. Absolwenci Wydziału Prawa 69`
  85. Kornel o świątecznej lekturze
  86. Na ten Nowy Rok 2022
  87. Zbliżają się Święta
  88. Kanadyjska Kolumbia Brytyjska (BC) pod wodą.
  89. Obchody Dnia Niepodległości w Polsce widziane z Izraela
  90. My siedemdziesięcioletni plus - wykluczeni.
  91. Refleksje na temat upływającego czasu
  92. Konspira, czyli spotkanie Absolwentów 69
  93. O relacjach pomiędzy prawem międzynarodowym a Konstytucją RP
  94. Żegnamy
  95. Żegnamy Absolwenta Prawa 69
  96. Nienawiść i jad nie popłaca
  97. Zniewaga
  98. Pierwszy w dziejach "proces" o zniesławienie
  99. Cudzołóstwo w starych dokumentach
  100. Bądźmy zawsze razem
  101. O dwóch kółkach
  102. Kończy się okres rozliczeniowy podatku za 2020 rok
  103. Na tle wspomnień z Dwudziestolatki
  104. Pesach – Wielkanoc - Pascha
  105. Dalej Absolwenci 69 spotykają się na Skype
  106. Żegnamy naszego kolegę
  107. Fałsz Kobiety
  108. Rusycyzmy przyswojone
  109. Rozpoczynamy nowy temat
  110. Moim koleżankom Absolwentkom69
  111. Gry i zabawy
  112. Co wyszukano w lamusie pamięci
  113. Utwory kabaretu Bezpłatna protekcja
  114. Prolegomena do umykających słów
  115. Co nas drażni (dziwi) w ramach różnicy pokoleń.
  116. Drodzy Absolwenci 69
  117. Jesień trzeba zobaczyć lub usłyszeć
  118. TRZY CHANDRY
  119. Odświeżamy nasze pasje
  120. Historia Kabaretu Prawników
  121. Wspomnienie o Romanie Wtorku
  122. Mario
  123. Zapasy z koronowanym wirusem trwają
  124. Zjazd pod koroną wirusa
  125. Spotykajmy się w czasie epidemii
  126. Smutna wiadomość
  127. Świątecznie lecz bezpiecznie
  128. Nowy tomik wierszy
  129. Zjazd odwołany
  130. Kolejny, już 24-ty, coroczny zjazd Absolwentów Prawa 69
  131. Ruch na naszej absolwenckiej stronie
  132. Koledzy Absolwenci - DO ROBOTY
  133. Spotkanie teatralne – ostatnie w 2019 roku
  134. Drodzy Absolwenci
  135. Przeszło stu prawników – Absolwentów Prawa 69
  136. Przykra informacja
  137. Słowo o Jurku
  138. Po raz dziesiąty odwiedziliśmy Rudę Milicką
  139. Bystrzyca Kłodzka na lipcowe spotkanie
  140. Pół wieku od zakończenia studiów!
  141. Absolwenci69!
  142. Nasi Drodzy Absolwenci
  143. Zjazd w dniach od 7 do 9 czerwca 2019
  144. Zaproszenie na Uroczysty Zjazd Jubileuszowy
  145. Same serdeczności
  146. Wyższa Szkoła Muzyczna im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu
  147. Akademia Sztuk Teatralnych
  148. Dwunaste spotkanie z WCA na szlaku Akademickiego Wrocławia
  149. Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu
  150. Kolejna przygoda na drodze Akademickiego Wrocławia
  151. Akademia Wychowania Fizycznego
  152. Spotkanie ultranowoczesności z historią
  153. Spotkanie z nauką.
  154. Spotkanie w Ossolineum
  155. Komitet organizacyjny jak dzwon
  156. W drodze na kolejny Zjazd Absolwentów 69
  157. Grawitacja spada a moc rośnie
  158. Spacer wrocławskim traktem teatralnym
  159. Papieski Wydział Teologiczny
  160. Wielkanoc 2018 roku
  161. Profani w świątyni sztuki
  162. Akademia Sztuk Pięknych
  163. XXI Zjazd - Krynica - Zdrój, Słowacja
  164. Człowiek renesansu
  165. Cieszmy się Świętami
  166. IMAGINARIUM
  167. Pierwszy listopada
  168. Pociągiem do Szczecina na dwudziesty zjazd
  169. Mały zjazd w Gdańsku - drugi dzień
  170. Obyśmy zdrowi byli
  171. Program XX Zjazdu „ABSOLWENCI 69”
  172. Zjazd w Szczecinie - czerwiec 2017 r.
  173. Na ten Nowy Rok
  174. Czas płynie
  175. Jubileusze – jubileusze
  176. Autobus na początek XIX Zjazdu Absolwentów Prawa69
  177. Majówka turystyczna
  178. Święta, Święta, Święta
  179. Serdeczne gratulacje składamy
  180. XIX Zjazd Absolwentów 69!
  181. Oby nam się dobrze wiodło w kolejnym roku
  182. Usiądźmy przy stole
  183. Krasnal Paragrafek usynowiony
  184. IMMATRYKULACJA
  185. I cóż, że się zmieniamy – numer grupy zostaje ten sam.
  186. Jesień, jesień już
  187. Trudno dziś uwierzyć - czterdzieści pięć lat minęło
  188. W 2015 odwiedzimy Pragę
  189. Absolwenci Wydziału Prawa 1969 strona „Pod Paragrafkiem”

Copyright © 2014 | Łukasz Parysek & Absolwenci Wydziału Prawa 1969