19 stycznia w Warszawie zmarł nasz kolega Bolek Mróz. Pogrzeb odbęzie się w dniu 29.01.2026 o godz. 15-tej na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu
Odszedł od nas nasz drogi kolega Bolek Mróz. Wielu z nas go pamięta jako osobę bardzo dowcipną, elokwentną, z wielkim poczuciem humoru. Ja znam Bolka jeszcze z Liceum nr 5 we Wrocławiu, gdzie chodziliśmy do jednej klasy. Bolek był celującym uczniem we wszystkich przedmiotach, ale może najbardziej z polskiego. Pisał piękne wypracowania, ale niestety miał kłopoty z ortografią. Kiedyś nasza polonistka, pani Kamola, przeczytała na głos jego pracę jako najlepszą. Bolek poszedł po swój zeszyt i co się okazało? Dwója. Pani Kamola straciła po prostu cierpliwość i uznała, że tyle błędów ortograficznych obniża stopień do dwójki. Bolka to bardzo ubawiło i śmiał się do rozpuku. Pani Kamola wymyśliła potem żeby mu dawać dwa stopnie, jeden za treść, a jeden za ortografię.
Już jako absolwenci prawa w sierpniu 1969 roku wybraliśmy się niewielka grupka w Pieniny. Bolek wydał Dekret Komitetu Organizacyjnego z Regulaminem Pierwszego Ogólnopolskiego Zamkniętego Rajdu Magistrów Praw, w którym mianował się Prezesem Komitetu Organizacyjnego. Regulamin zawierał definicję Uczestnika Rajdu (każda osoba która otrzymała zaproszenie na Rajd i powiadomiła Komitet Organizacyjny Rajdu o przyjęciu zaproszenia), obowiązki uczestników, grzywny za niewykonanie obowiązków (jedna butelka wina marki Cabernet lub Riesling), tryb powoływania i opis funkcji Kierownika Rajdu, Zastępcy Kierownika, Skarbnika Rajdu, Naczelnego Kucharza Rajdu, Głównego Intendenta Rajdu, Kronikarza Rajdu oraz Dyrektora Uciech Różnych a Wyuzdanych Zwłaszcza. Miał być nawet wybrany Naczelnik Wydziału Spraw Zbytecznych. W regulaminie została ustalona jako norma minimalna dwa posiłki dziennie, z którego jeden bezalkoholowy. Obowiązującą wykładnię dekretu miał ustalać Komitet Organizacyjny, a dekret wchodził w życie w stosunku do poszczególnego uczestnika z chwilą zawiadomienia Komitetu Organizacyjnego o przyjęciu zaproszenia na Rajd. Rajd ten odbył się, kroniki pozostały, z rysunkami, a jednym z wydarzeń które często potem wspominaliśmy, był spływ materacowy Przełomem Dunajca.
Bolek był później bardzo dumny ze swojego debiutu legislacyjnego. Był dobrym, poważnym prawnikiem, ale też lubił się bawić. Mam przed sobą kopie pierwszej strony jego pracy magisterskiej “Prawo do autorstwa wynalazku” z czerwca 1969 i na tej stronie podpisy wielu z nas, niektórzy coś narysowali i dali śmieszne komentarze…Takie to były czasy. A teraz zostały miłe wspomnienia. Dziękujemy Ci, Bolku! Będziemy o Tobie pamiętali! Oddajemy wyrazy najgłębszego współczucia dla najbliższych Bolka.
Teresa Edelman
Żal go będzie, pół wieku plus temu, byliśmy wielkimi kumplami, miał poczucie humoru. Jeśli mnie pamięć nie zawodzi, Bolka spotkałem na zjeździe tylko raz (zdaje się ze to był to pierwszy raz gdy przyjechał) od tego czasu. Było to może 10 lat temu i miałem już wówczas wrażenie, że trapiła go jakaś choroba. Innymi słowy, przetrwał dłużej niż można się było spodziewać.
Karol Wronecki
Bolka Mroza kojarzę przede wszystkim z subtelnego poczucia humoru. Wspomina o nim w swojej autobiografii Staszek Prutis
Danka Sobolewska
Po przeczytaniu tej smutnej informacji o Bolku sięgnęłam do moich zbiorów fotograficznych i niestety nic nie znalazłam, żadnych zdjęć. Jedno co przypomnieliśmy sobie z Andrzejem, że z Bolkiem grywaliśmy w bridża, jak mieszkaliśmy na rynku. Bolek przychodził na kilka partyjek - miał niedaleko z Wydziału. Brydż był jego ulubioną rozrywką. Był przy tym dość nieporadny w poruszaniu się i na ogół o coś zahaczył. Pamiętamy go jako bezkonfliktowego. Dziwne, że mając na ogół wiele różnych zdjęć nie mam żadnego zdjęcia Bolka. /Jednak się znalazło/
Renata Gryglaszewska
26 stycznia 2026
Copyright © 2014 | Łukasz Parysek & Absolwenci Wydziału Prawa 1969